W bieganiu nie ma porażek

new-york-748618_1280

Słomiany zapał to największy przeciwnik dbania o siebie. Ludzie tworzą w swoich głowach ambitne plany treningowe, szybko się męczą, a następnie pod byle pretekstem porzucają swoje cele. Dotyczy to zwłaszcza początkujących biegaczy, którzy chcą codziennie podejmować trud pokonania kilku kilometrów. Niektórym zależy na szybkich schudnięciu, więc biegają nawet w weekendu. Tymczasem to droga donikąd, a raczej przepis na porzucenie aktywności fizycznej. Bieganie to fantastyczny rodzaj sportu, ponieważ nie ma tu minimum ani maksimum. Każdy może biegać w swoim własnym tempie i z częstotliwością, która pozwoli wciąż się cieszyć każdym treningiem. Tak najlepiej podejść do biegania. Po swojemu. Można przez całe życie nie pobiec w ani jednym maratonie i być pełno etatowym biegaczem. Wystarczy biegać regularnie nawet niewielkie dystanse. Dobrze też urozmaicać sobie trasy, aby nie dopadła nuda. Monotonia zniechęca, więc trzeba się jej opierać. Każdy regularnie biegający powinien mieć poczucie sukcesu, ponieważ dba o siebie i robi coś tylko dla siebie. Znalezienie na to czasu we współczesnym świecie graniczy z cudem. Tak więc biegający niech docenią, że robią coś cudownego. Z czasem u wielu amatorów pojawia się chęć spróbowania swoich sił w zorganizowanym biegu, maratonie bądź półmaratonie. Choć to popularna forma aktywności i sprawdzania swoich możliwości, to jednak nie jest obowiązkowa. W bieganiu wymagana powinna być natomiast nieustanna troska o zachowanie radości. Z biegania oczywiście.

Dodaj komentarz